To bardzo ciekawe pytanie. Próbując na nie odpowiedzieć, najpierw podzielę się swoim doświadczeniem. Kiedy biorę do ręki egzemplarz Pisma Świętego, to przed jego otwarciem staram się chwilę pomodlić, prosząc Pana Boga, żeby to spotkanie z Jego Słowem było owocne, to znaczy, żebym potrafił i chciał odczytać w biblijnych opowiadaniach to Słowo, które Pan chce skierować do mnie dzisiaj, właśnie podczas czytania. Potem otwieram Pismo Święte.

Z zewnątrz to Książka podobna do innych, z wieloma stronami. Bardziej lub mniej ozdobna, nowsza lub starsza. Tak naprawdę każdy egzemplarz Pisma Świętego to cała biblioteka – jest tam wiele ksiąg. Mój egzemplarz Pisma Świętego zawiera Stary i Nowy Testament. W Starym Testamencie można znaleźć 46 ksiąg, w Nowym Testamencie jest ich 27. Dlaczego mówię, że jest to biblioteka? Otóż my dziś mamy te wszystkie księgi zebrane w jednym egzemplarzu. Ale za czasów Pana Jezusa i wcześniej, pisano każdą z ksiąg oddzielnie na zwojach papirusowych (papirus to roślina, której łodygi składano blisko siebie i prasowano, wytwarzając w ten sposób długą płachtę materiału, na której można było pisać, i którą potem zwijano w rulon - zwój). W późniejszych czasach przepisywano Święte Księgi na pergaminie (pergamin był wytwarzany ze skóry cielęcej). Na samym końcu zaczęto składać razem małe kawałki pergaminu i tak powstały książki w formie kodeksów, z kartkami zapisanymi obustronnie. Wtedy też złożono w jedną całość Święte Księgi, które wcześniej były trzymane oddzielnie. 

Nazwa „Biblia”, którą dzisiaj określamy jeden egzemplarz Pisma Świętego, tak naprawdę jest w liczbie mnogiej. Słowo „biblia” oznacza po grecku wiele ksiąg. Greckie słowo „biblion” oznacza jedną księgę. Zatem nasza Biblia, nasz egzemplarz Pisma Świętego, to tak naprawdę cała biblioteka. Są w niej różne księgi. Jedne spisane całe stulecia przed Chrystusem, inne trochę młodsze, jeszcze inne – szczególnie księgi Nowego Testamentu – w kilkanaście, kilkadziesiąt lat po śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa, kiedy już powoli przemijało pokolenie tych, co na własne oczy widzieli Pana, i kiedy pojawiła się potrzeba, by spisać nauczanie Pana Jezusa i Apostołów, by mogło być przekazywane następnym pokoleniom. 
Stary Testament został spisany w większości w języku hebrajskim, a Nowy Testament – po grecku. Język grecki w czasach Pana Jezusa był tak popularny jak angielski dzisiaj. W całym ówczesnym świecie można było się porozumieć po grecku, dlatego też Ewangelie, listy Apostołów i Apokalipsa powstały w tym języku, by mogły dotrzeć do jak najszerszego grona słuchaczy. 
Jeszcze jedna ważna informacja: kiedy mówię „Stary” lub „Nowy” Testament, to nie mam na myśli tego, że ten „Stary” jest gorszy albo mniej aktualny od „Nowego”. Chodzi tylko o to, że ten „Stary” jest pierwszy, został spisany jako pierwszy, a „Nowy” – został spisany potem. Stary Testament to, mówiąc ogólnie, spisane dzieje Przymierza, jakie Pan Bóg zawierał z ludem Izraela. Nowy Testament to dzieje najszerszego Nowego Przymierza, jakie jest zawarte z każdym człowiekiem przez Jezusa Chrystusa. Stary Testament zostaje dopełniony przez Nowy, ale Nowy wyrasta ze Starego, już zawiera się w Starym – są komplementarne, dopełniają się nawzajem i wyjaśniają. Ale zarówno Stary jak i Nowy Testament zawiera Słowo Boże, które zawsze jest młode, nowe, świeże, aktualne, które nigdy się nie starzeje i nie ulega przedawnieniu. Dlaczego? Bo Ten, który jest Autorem Pisma Świętego – Pan Bóg, żyje i działa także dzisiaj, nie jest ani starszy ani młodszy, jest Odwieczny, i będzie zawsze.

Jak zatem czytać Pismo Święte?

 

Trzeba je czytać z wiarą i pobożnością. Czego mam szukać w Piśmie Świętym? To wejście w fascynujący świat zwyczajów i obyczajów Bliskiego Wschodu, w świat geografii i historii Izraela i okolicznych stron, świat tętniący życiem jego bohaterów, którzy zakładali rodziny, uprawiali winnice, hodowali trzody, którzy walczyli o zachowanie swojej wiary, tożsamości religijnej i narodowej, budowali Świątynię, którzy w swoim życiu szukali Bożej obecności, czasem grzeszyli, odwracali się od Najwyższego, pokutowali, nawracali się. Więc Pismo Święte - to spotkanie z człowiekiem i światem Biblii. Mówi o człowieku i świecie. Ale czy tylko? Nie, nie tylko. To świat widziany z Bożej perspektywy, Bożym spojrzeniem, Bożymi „oczami”, Bożym „sercem”.
Na pewno nie jest to ani podręcznik geograficzno-historyczny ani żaden inny, choć nie brak w nim także ciekawostek. Ale mogę tam znaleźć przede wszystkim opowiadania o tym, jak Pan Bóg działa w historii biblijnych postaci, i jak te postacie odpowiadają na Boże wezwania. To są dzieje przyjaźni człowieka z Bogiem, czasem dzieje odwracania się od Niego, dzieje burzliwe. Podstawowa prawda zawarta w Piśmie Świętym to pokazanie, że także i ja mogę wejść w tę przyjaźń, w tę zażyłość, w to przymierze z Bogiem, i że ja także mogę znaleźć właściwą drogę życia, która prowadzi do prawdziwego szczęścia i do zbawienia. Tę drogę mogę znaleźć na pewno. Mogę spotkać Boga, który działał w życiu Abrahama, Mojżesza, Izajasza czy Jeremiasza, który objawił się w Jezusie Chrystusie najpełniej – tego Boga mogę spotkać i zaprosić w modlitwie, żeby działał i w moim życiu, żeby i moje życie było dobre, pełne Jego światła, żeby moje życie też było przedłużeniem tego Przymierza, do jakiego Pan Bóg przez Jezusa Chrystusa w mocy Ducha Świętego, chce zaprosić każdego człowieka. 
Czytaniu Pisma Świętego musi towarzyszyć wiara, przekonanie że Pan Bóg jest, że jest prawdomówny, i że to, co czytam, to Jego Słowo skierowane do mnie. Pismo Święte powstało w kontekście wiary, we wspólnocie ludzi wierzących, i dla ludzi wierzących. Pierwszorzędnym Autorem jest sam Bóg, który zawarł w Piśmie Świętym wszystko to, co może nam posłużyć do zbawienia. Ale Pan Bóg posłużył się ludzkimi słowami, obrał sobie za narzędzie autorów natchnionych – ludzi pełnych wiary i łaski Ducha Świętego, którzy spisali Boże słowo „ubierając” je w literacką szatę epoki, w której przyszło im żyć. Dlatego żeby dobrze zrozumieć i odczytać Bożą prawdę zawartą w Piśmie Świętym, trzeba też uważnie przeczytać wstęp do danej księgi biblijnej oraz przypisy i różne komentarze do trudniej zrozumiałych fragmentów. Te przypisy pomagają nam lepiej zrozumieć właśnie uwarunkowania historyczno-literackie, w jakich spisane zostało Boże Słowo. 
Skoro Pismo Święte spisane zostało we wspólnocie ludzi wierzących i dla tej wspólnoty, to ta właśnie wspólnota ma autorytet, żeby je właściwie interpretować. Np. Nowy Testament powstał we wspólnocie pierwotnego Kościoła. Ten Kościół trwa do dziś, w nim to Pismo było przez całe wieki wyjaśniane i komentowane, ten sam Duch Święty, który natchnął autorów biblijnych do napisania Świętych Ksiąg, jest obecny dziś i działa w Kościele. I to właśnie dlatego Kościół ma prawo, obowiązek i autorytet, żeby wyjaśniać Pismo Święte w sposób jak najbardziej autentyczny. Dlaczego? Bo w Kościele przetrwała ta sama wiara pierwszych Apostołów, ten sam kontekst, sposób widzenia świata i człowieka, który jest obecny na kartach Pisma Świętego. Zatem warto zaufać Kościołowi w kwestii interpretacji Pisma Świętego. Np. jeśli wydaje mi się, że dany fragment Pisma Świętego znaczy to lub tamto, warto zawsze zapytać: jak ten fragment był wyjaśniany w Tradycji Kościoła. Bo Pismo Święte nie jest moją własnością, ale zostało mi przekazane przez Kościół.
Kontekst wiary jest bardzo ważny. Ktoś może czytać Pismo Święte bez wiary, jak kolejną książkę religioznawczą. Wtedy pozna trochę zwyczajów, kilka ciekawostek, ale jeśli nie uwierzy w Boga, który przemawia i objawia się, w Jezusa Chrystusa – Pana i Zbawiciela, o którym właśnie czyta, to takie czytanie nic w życiu nie zmieni. Potrzebna jest zatem żywa wiara i modlitwa.

Od czego zacząć?

 

Najlepiej od Ewangelii wg św. Łukasza. Została ona spisana przez św. Łukasza przede wszystkim z myślą o chrześcijanach pogańskiego pochodzenia, którzy nie znali żydowskich zwyczajów i tradycji. Św. Łukasz wszystko im wyjaśnia, krok po kroku prowadzi czytelnika śladami Jezusa z Nazaretu, od Betlejem aż po Golgotę i aż po niedzielny poranek zmartwychwstania, w którym zdumione niewiasty idące do grobu by namaścić Ciało Pana, odkrywają, że …… grób jest pusty! Ten sam św. Łukasz napisał później Dzieje Apostolskie, które są drugą częścią Jego Ewangelii. Pokazują rozprzestrzenianie się Kościoła najpierw w Palestynie, potem w kolejnych krajach Bliskiego Wschodu, by wreszcie dotrzeć do Rzymu, stolicy ówczesnego świata. 
Niech w waszym czytaniu Pisma Świętego nie zabraknie posłużenia się jakąś mapą krain biblijnych, dobrym komentarzem, byście z tego skarbca jakim jest Biblia, umieli wydobyć jak najwięcej Bożego sensu.

A teraz bardzo konkretnie:

 

1. Zanim otworzysz Pismo Święte, pomódl się przez chwilę, by Duch Święty oświecił Twoje serce, tak byś mógł odczytać, co Pan Bóg chce powiedzieć Tobie, tu i teraz.
2. Nie czytaj wszystkiego naraz. Wybierz mały fragment. Przeczytaj go powoli i w skupieniu, raz i drugi. 
3. Jeśli są jakieś przypisy, odnośniki, również je przeczytaj – pozwolą Ci lepiej zrozumieć odczytane Słowo. 
4. W ciszy zastanów się, co to wszystko znaczy: jakie osoby występują w przeczytanym tekście, rzeczy, co się wydarzyło, kto do kogo mówi, co mówi, w którym punkcie nastąpiła jakaś zmiana akcji, jakieś rozwiązanie, gdzie można dostrzec Boże działanie, co Pan Bóg uczynił i dlaczego? Jakie może być dosłowne znaczenie tekstu, czy można ten tekst odczytać symbolicznie, jakie symbole mogą w nim występować? Co oznaczają? 
5. Jak to się ma do Twojego życia? Czy w Twoim życiu doświadczyłeś podobnych wydarzeń? Czy zetknąłeś się z podobnymi problemami, radościami? Do czego wzywa Cię dziś Pan Bóg?
6. Ofiaruj Panu Bogu te myśli i dobre impulsy, które zrodzą się pod wpływem lektury. Podziękuj Panu Bogu za spotkanie z Nim w Jego Słowie. Wypowiedz to dziękczynienie swoimi słowami, zakończ odmawiając „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”, „Chwała Ojcu”. Postaraj się zrealizować w codzienności to, co Pan Bóg podpowiedział Ci na modlitwie.

W ten sposób możesz modlić się osobiście, ale też w grupie, w rodzinie, wśród znajomych. Podziel się swoimi refleksjami i przemyśleniami z rodziną, z przyjaciółmi. Ty również możesz uczestniczyć w głoszeniu Ewangelii. Staraj się też uważnie słuchać czytań mszalnych w Kościele. Pamiętaj, że niedzielna Msza święta to najważniejsze spotkanie z Panem Bogiem i Jego Słowem, oraz że gwarantem tego, czy dobrze rozumiesz przeczytane Słowo, jest wspólnota Kościoła. Zrozumienie i wyjaśnianie Słowa przez Kościół zawsze jest ważniejsze niż prywatne dociekania, po prostu dlatego, że Słowo Boże zostało spisane właśnie dla wspólnoty wierzących, żeby im pomóc dojść do nieba, do zbawienia. Czytając i zgłębiając Słowo Boże pamiętaj o posłuszeństwie Kościołowi, w którym zostałeś ochrzczony, bierzmowany, w którym dostępujesz odpuszczenia grzechów, przyjmujesz Ciało Chrystusa, poprzez który także otrzymałeś to spisane Słowo Boże. Nigdy nie stawiaj siebie ponad lub obok Kościoła – staraj się zrozumieć, przyjąć nauczanie Kościoła, i nim żyć. Bo w Kościele działa Słowo Boże – Jezus Chrystus, Zmartwychwstały. Obiecał, że jest z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. 
Zatem życzę owocnej lektury i serca otwartego na Boże Słowo i Boże wezwania.

ks. Adam Saks

 

Wstecz